facebook

Wpisz wyszukiwaną frazę i zatwierdź, używając "ENTER"

Czasem bawią, częściej uczą

Wyobraźcie sobie, że każdego dnia budzicie się w poniedziałkowym dole. Niezbyt przyjemna wizja? A tak właśnie żyje co najmniej kilkunastu mieszkańców domów przy ulicy Poniedziałkowy Dół w Krakowie. Ulice odgrywają w naszym życiu większą rolę niż mogłoby się wydawać.

Od Cmentarnej po Kurczaki. Krakowskie Przedmieście albo Dzikie Wino. Nazwy ulic są niezbędne w orientacji, w mieście. Określają położenie. Nadają adresy budynkom. Czasem także bawią lub uczą. Piszą historię miasta. Są hołdem dla zasłużonych mieszkańców, bohaterów narodowych, naukowców, artystów, działaczy lub postaci z bajek. Niekiedy stają się symbolami miasta… lub dobrej zabawy. Bywają kością niezgody. Służą propagandzie. Nazwy ulic odgrywają całkiem ważną rolę w naszym życiu.

Drogi dziś i kiedyś

Już w XIV w. w Krakowie wyznaczone były 22 ulice. Nazywając pierwsze drogi, kierowano się ich topografią, a więc: wyglądem (Długa), funkcją (Cmentarna), zawodem mieszkańców (Szewska), kierunkiem traktu, do którego prowadziły (Opolska). Ich nazwy miały bezpośredni związek z samą ulicą (ulica Ciasna faktycznie była ciasna). Przyjmowały się z języka potocznego ówczesnych mieszkańców. Dopiero w XIX w. zaczęły patronować ulicom znane osobistości, słynne wydarzenia czy abstrakcyjne pojęcia. Nazwy dróg przyjęły funkcję kształtowania tożsamości z krajem, regionem i społecznością lokalną. Dzięki temu, na znakach z nazwami ulic, możemy znaleźć nazwiska bohaterów narodowych, cenione dla regionu postacie, a także ważne wydarzenia w dziejach państwa. 

Obecnie odchodzi się od nadawania nazw związanych z historią czy znanymi politykami. Zamiast nich bardziej popularne są gatunki roślin, ptaków i tym podobnych. Ewentualnie, do patronowania drogom, wybierani zostają ludzie zasłużeni w dziedzinie sztuki lub sportu. W taki sposób unika się sporów na tematy sfery polityczno-historycznej. Od wyznaczenia pierwszych ulic w Krakowie minęło już około 700 lat, a dziś odnajdziemy tam aż 2500 nazwanych dróg.

Istotna czy nieistotna

Dla sporej części osób nazwa ulicy kompletnie nie jest istotna. Wynika to z przeprowadzonych przez CBOS badań. Według nich, aż 65% badanych odpowiedziało, że nie ma dla nich osobiście znaczenia, kto jest patronem ulicy lub placu. Z kolei aż 61% osób uznało, że o tym, jaką nazwę mają nosić ulice i place, powinni decydować sami mieszkańcy miasta lub gminy. Rysuje się więc ciekawy obraz – z jednej strony respondenci chcieliby wybierać patrona ulicy, z drugiej jest im obojętne, czyj patronat nosi dana droga. 

Przy wyborze nazw ulic, często spotyka się wiele trudności. Różne osoby i organizacje, odpowiedzialne za nazewnictwo miejskich dróg, miewają odmienne zdanie na temat postaci historycznych, wydarzeń, oceny znaczenia danej osobistości. Mieszkańcy są przyzwyczajeni do starej nazwy, boją się utrudnionej orientacji w mieście, spowodowanej zmianami. Najwięcej takich przeobrażeń dokonano w latach 1988-1992, jednak do dziś trwa „dekomunizacja” patronatów dróg. W 2016 r. weszła w życie ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy. Przymusiła ona do ponownego przyjrzenia się nazwom ulic. Zdarza się, że ludzie nie rozumieją, dlaczego drodze nadano akurat takie miano. Propozycje nadania ulicy pełnej nazwy jakieś organizacji, czasem są odrzucane z powodu problemów z jej potocznym użytkowaniem. W końcu same koszty, w związku ze zmianą, jakie muszą ponieść mieszkańcy danej ulicy, okazują się poważnym problemem. W Warszawie w 2009 r. przekształcenie ulicy Żwirki i Wigury na aleję wyceniono na 300 tys. zł. 

Nazwa ulicy przestaje być nieistotna, kiedy staje się obiektem żartów.

Na Poniedziałkowym Dole albo Dzikim Winie

Prawdopodobnie każdy z nas kiedyś znalazł się na ulicy Polnej, Leśnej, Słonecznej lub Krótkiej, ponieważ są to, według Głównego Urzędu Statystycznego, kolejno najpopularniejsze nazwy. Nie brakuje jednak także tych bardziej oryginalnych i często przy tym nieco zabawnych. Wyobraźcie sobie, że każdego dnia budzicie się w poniedziałkowym dole. Niezbyt przyjemna wizja? A tak właśnie żyje, co najmniej kilkunastu mieszkańców domów, przy ulicy Poniedziałkowego Dołu, w krakowskiej dzielnicy Zwierzyniec. To miano zawdzięcza ona dawnemu właścicielowi wąwozu (jak i samemu wąwozowi), przy którym się znajduje – Józefowi Poniedziałkowi. Pewnie lepiej byłoby mieszkać przy ulicy Dzikiego Wina, w Warszawie. Znajduje się ona równolegle do ulic: Truskawkowej, Porzeczkowej i Śliwkowej, niestety nie udało mi się znaleźć, skąd pomysł na taką nazwę. Ciekawą etymologię mają natomiast ulice Na Ostatnim Groszu (Wrocław) oraz Pocieszki (Kraków). Przy obu dawniej znajdowała się karczma. Najwyraźniej w tej pierwszej, poprzedni mieszkańcy wydawali swój ostatni grosz, a w drugiej szukali pocieszenia. Ulica Kurczaki (Poznań) nie posiada nazwy na cześć dania z kury. Droga ta znajdowała się blisko karczowisk, które dały jej pierwotną wersję – Karczoki, a ta, po jakimś czasie, przekształciła się w Kurczaki. W tym samym mieście znajduje się też ulica Kurzanoga. Zawdzięcza ona swoją nazwę błędnemu tłumaczeniu jej poprzedniej, niemieckiej wersji – Kurzegasse, co oznaczało po prostu krótką uliczkę. Ulica Polskich Dróg (Warszawa) nawiązuje do filmu z 1976 r., o takim właśnie tytule. Jednak nie wiedząc o tym, można pomyśleć, że jest ona uczczeniem wszystkich, zarówno tych popularnych, jak i niepopularnych, polskich ulic.

Te piękne i znane

Istnieją także słynne drogi, które są chlubą miast. Bez wątpienia jedną z nich są Krupówki – reprezentacyjna ulica Zakopanem, w samym sercu polskich gór. Znajduje się przy niej Muzeum Tatrzańskie, ale przede wszystkim, różnego rodzaju restauracje – od Karczmy Góralska Pasja po budkę z kebabem, a także hotele, sklepy, stoiska z oscypkami. Czasem można tutaj spotkać wielkiego, pluszowego misia, z którym turyści chętnie robią sobie zdjęcia. 

Kierując się na północ, trafimy na, uznawaną przez wielu za jedną z najpiękniejszych ulic w Polsce, ulicę Floriańską w samym sercu Krakowa. Dawniej wiodła ona od kościoła św. Floriana do Zamku Królewskiego. Jej nazwa pozostaje niezmienna od 1257 r. Mieści się przy niej mnóstwo pięknych, zabytkowych kamienic, które do dziś zachowały średniowieczne elementy, takie jak na przykład portale. Wewnątrz nich kwitnie życie kulturalne i towarzyskie. Na jednym z budynków można odczytać łacińską inskrypcję: „aby stał, dopóki mrówka nie wypije morskiej wody, a żółw nie obejdzie całego świata”.

Podróżując z historycznej stolicy Polski do obecnej, możemy wpaść na Krakowskie Przedmieście, które, niech nikogo nazwa nie zmyli, jest jedną z najważniejszych ulic Warszawy. Łączy ona dwie, popularne warszawskie miejscówki – Nowy Świat i Plac Zamkowy. Przewrotną nazwę zawdzięcza temu, że pierwotnie otwierała trakt, wiodący do Krakowa. Jej zabudowa mocno ucierpiała podczas wojny, jednak dzięki odnowie, ponownie możemy podziwiać piękno tutejszych kamienic. Mieści się przy niej Pałac Prezydencki, rektorat Uniwersytetu Warszawskiego i przede wszystkim pomnik studenta. Ten ostatni przedstawia młodego mężczyznę z książką w ręku, siedzącego na ławce. Jego twarzą został, wyłoniony poprzez casting, student IV roku na UW. Warto dokładnie przyjrzeć się pomnikowi. Kryje on kilka niespodzianek. Przykładowo, odlana z brązu książka jest także skrytką z brązową tabliczką, na której można przylepiać karteczki. Natomiast, jeśli na podeszwę buta studenta spojrzy się od spodu przez lustro, uśmiechnie się do nas, wyryta przez autora, buzia. 

Opisując słynne ulice, nie mogę oprzeć się wspomnieniu najsłynniejszej, przynajmniej w moim odczuciu, katowickiej ulicy Mariackiej. Miejsce spotkań studentów, Katowiczan i wielu Ślązaków. To tam możemy cieszyć się ze zdanej sesji lub opłakiwać oblane egzaminy. Przyjść na integrację pierwszego roku lub żegnać się jako absolwenci. Dzięki różnorodności knajp, barów i restauracji każdy może znaleźć coś dla siebie. Mariacka to jedna z najbardziej reprezentacyjnych ulic stolicy Śląska, ale też synonim dobrej zabawy.

Zerknij czasem na niebieską tabliczkę!

Warto zainteresować się nazwami ulic, przez które codziennie przejeżdżamy, poznać ich pochodzenie. Drogi naszego miasta mogą pomóc odkryć jego, nieznane nam dotychczas, historie, a także skłonić do refleksji lub nawet rozbawić. Podczas zwiedzania nowego miejsca, niebieskie tabliczki z białymi literkami przy ulicach, mogą nam wiele o tej okolicy powiedzieć. 

Wybrane źródła:

E. Kaltenberg-Kwiatkowska: O oznaczaniu i naznaczaniu przestrzeni miasta. „Przegląd Socjologiczny”. Nr 2-3 2011;

A. Prymaka: Odkryj tajemnice pomnika studenta. (warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,54420,1273992.html);

J. Karasiewicz: Najdziwniejsze nazwy ulic w Polsce chcielibyście tu zamieszkać? (polskatimes.pl/najdziwniejsze-nazwy-ulic-w-polsce-chcielibyscie-tu-zamieszkac/ga/c11-13841642/zd/33540230);

J. Szczepańska: Opinia społeczna o nazwach ulic. CBOS BS/38/2007 (www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2007/K_038_07.PDF);

K. Kobiela: Kupa, Poniedziałkowy Dół, Gołaśka, Pocieszka nazwami. (krakow.naszemiasto.pl/kupa-poniedzialkowy-dol-golaska-pocieszka-nazwami/ar/c4-2838556);

S. Nowak: Opis ulicy Floriańskiej. (www.krakow.pl/instcbi/11195,inst,4858,306,instcbi.html);

M. Smajdor: Wykaz zmian nazw alei, mostów, osiedli, parków, placów, rond i ulic w Krakowie. (www.kmk.krakow.pl/artykul_nazwy_ulic.html).

Tekst: Barbara Węglarska

Post dodany: 15 kwietnia, 2021

Tagi dla tego posta:

Barbara Węglarska   ciekawostki   Nazwy Ulic   Ulice  

Używając tej strony, zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na Twoim komputerze. Używamy ich, aby spersonalizować nasze usługi i poprawić Twoje doświadczenia.

Rozumiem, zamknij to okno