facebook

Wpisz wyszukiwaną frazę i zatwierdź, używając "ENTER"

Z miłości do Prostoty

Tytuł książki odgrywa ważną rolę, a jego interpretacja może być dwuznaczna. Często kupując jakiekolwiek dzieło literackie, kierujemy się stroną tytułową. Tak było w moim przypadku. Słowo „prostota” skojarzyło mi się z czymś, na czym jedynie aktualnie jestem w stanie się skupić.

Charakterystyczną cechą poradnika Brooke McAlary jest wieloetapowość. Musi zostać przeczytany w kolejności narzuconej nam przez autorkę. Pisarka poprzez egzystencjalne doświadczenia i cielesną dyscyplinę próbuje uświadomić nam, że pomiędzy tymi dwoma skrajnymi elementami musi zaistnieć harmonia bytu. Dla czytelnika ogromnym plusem jest fakt, iż autorka często sugeruje lub daje wskazówki jak poradzić sobie z konkretnym zadaniem.

Rytuały
Różnorodność rytuałów ukazana jest w wielu wymiarach – od prostych codziennych czynności wykonywanych przez nas świadomie po skomplikowane schematy, które są dla nas niedostrzegalne. Jakie regularne działania odsłaniają się podczas czytania? Rytuał picia herbaty i kawy oraz radości i gniewu. Ćwiczenie podsumowujące wybierze jeden z nich i skupi się na nim.

Rytmy
Dzień i noc, praca i odpoczynek to dwa z wielu rytmów, które autorka ma na myśli. Czytelnik otrzymuje komplementarne dopasowanie czynności do dnia i nocy – oczywiście dla każdej pory z osobna. Ma to zapobiec zakłóceniu ich harmonijnego przebiegu oraz hamować negatywne skutki sprzężenia zwrotnego tych dwóch rytmów.

Jestem tu i teraz
Autorka wskazuje na powagę chwil ulotnych. Uważa je za cenne doświadczenie, określa mianem metafor. Czytelnik dzięki odpowiednio dobranej grafice – a przede wszystkim kontrastowi zdjęć – jest w stanie mentalnie „połączyć się” z autorką w odczuwaniu realności jej doznań.

„Ciesz się życiem!”
Tak mówi jeden z moich ulubionych cytatów z tej książki, a zarazem jeden z jej nagłówków. To właśnie one czynią lekturę bardziej motywującą i rzetelną dla czytelnika. Choć umieszczanie ciastek na ostatniej stronie nie jest dobrą perspektywą dla wiosennych sportowych amatorów, to reszta zdjęć jak najbardziej budzi we mnie letnie uczucia.

 

Tekst: Martyna Urban

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy Wydawnictwu Literackiemu.

Post dodany: Kwiecień 28, 2018

Tagi dla tego posta:

Brooke McAlary   książki   literatura   Martyna Urban   Prostota   recenzja   Wydawnictwo Literackie  

Używając tej strony zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na Twoim komputerze. Używamy ich, aby spersonalizować nasze usługi i poprawić Twoje doświadczenia.

Rozumiem, zamknij to okno