facebook

Wpisz wyszukiwaną frazę i zatwierdź, używając "ENTER"

Przemoc, aborcja, gender. Ustalenia XII Kongresu Kobiet

„By móc pisać wiersze albo powieści, musicie mieć 500 funtów rocznego dochodu oraz własny pokój zamykany na klucz” pisała Virginia Woolf we Własnym pokoju w 1929 r. Cytat ten otworzył cykl debat w ramach XII Kongresu Kobiet – corocznego panelu ekspertek, polityczek, naukowczyń i publicystek. W 2020 r. mieliśmy do czynienia z aż dwunastoma debatami, które rozłożyły się na cały tydzień (27.09–3.10). Jakie problemy współczesnego świata poruszyły panelistki i jakie rozwiązania przedstawiły?

Płaćcie nam za naszą pracę

Niezależność ekonomiczna jako podstawa samostanowienia, walka z luką płacową, pomoc wykluczonym i walka o klimat – XII Kongres Kobiet postawił na te dręczące opinię publiczną kwestie. Rokrocznie pojawiająca się problematyka ekonomii ciągle jest nierozwiązanym zagadnieniem. Kobiety frustruje krytyczna dysproporcja zawodowa ze względu na płeć – zmagają się z utrudnionym dostępem do stanowisk kierowniczych (tylko 9% stanowisk dyrektorskich obejmują właśnie one; aż 98% osób na urlopach rodzicielskich to kobiety; za pracę na tym samym stanowisku średnio uzyskują 80% wynagrodzenia mężczyzn), spotykają się też z molestowaniem, propozycjami seksu w zamian za inwestycje w projekty czy brakiem ufności w kwalifikacje i nieustanne ich podważanie. O badaniach na ten temat mówiła prof. Iga Magda, przywołując raport o nierówności płacowej w Polsce (która wynosi w naszym kraju prawie 20%; wszystkie badania wspomniane w artykule są dostępne w Internecie). Panelistki debaty otwierającej XII KK proponują rozwiązania wprowadzone w Wielkiej Brytanii – monitorowanie i publikowanie danych takich jak jawność i transparentność wynagrodzenia poszczególnych firm czy prowadzenie statystyk na stronie Ministerstwa Pracy. Prof. I. Magda i Anna Karaczewska są ponadto twórczyniami projektu ustawy o równości praw płac w Polsce. Zdaniem panelistek należy też zniwelować nierównowagę w rolach opiekuńczych kobiet i mężczyzn. Kobietom pomagają także parytety w miejscach pracy i kwoty w radach nadzorczych.
Brakuje niestety konkretnych rozwiązań prawnych, które umożliwiałyby zastosowanie się do dyrektyw unijnych, do monitoringu działalności firm i egzekwowania praw pracowniczych. W czasie pandemii, do której często w trakcie tygodnia XII KK nawiązywały panelistki, to kobiety częściej traciły prace – prof. I. Magda zauważa postępującą bierność zawodową kobiet, które dzielą swój czas na własny rozwój i opiekę nad domem.
Ten trudny okres nie przyniósł wyłącznie strat – za pozytywny skutek okresu izolacji prof. I. Magda uznaje wzrost zaufania pracodawców i pracowników do pracy zdalnej i elastycznych godzin pracy, co może pomóc zaktywizować dotychczas niepracujące matki. Brakuje niestety możliwości podjęcia pracy przez rodzicielki niepełnosprawnych dzieci, które z powodu otrzymywanych świadczeń nie mogą dorobić nawet złotówki. Praca w domu to część PKB, za którą powinno się otrzymywać wynagrodzenie – zmuszanie do pozostania w domu naraża je na wykluczenie z rynku pracy czy uzależnienie ekonomiczne od przemocowego partnera.
Panele otwierające XII KK poruszyły też kwestie praw reprodukcyjnych kobiet. Krystyna Kacpura wygłosiła manifest „Proaborcyjne prawo & sprawiedliwość”. Prawo aborcyjne w Polsce jest bardziej restrykcyjne w praktyce niż formalnie – klauzula sumienia, brak wiary ofiarom gwałtu, opowiadanie o „tabletkach wczesnoporonnych”, które nie istnieją (jest za to antykoncepcja awaryjna stosowana przed zapłodnieniem – tylko na receptę) i podważanie zdolności decyzyjnych kobiet powodują rozszerzanie się podziemia aborcyjnego. Ponadto mamy najniższy w Europie dostęp do antykoncepcji (30%). Panelistki zgodnie sprzeciwiają się restrykcji tego prawa.

Konwencja stambulska – dlaczego tak kontrowersyjna?

Politycy przeciwni konwencji antyprzemocowej negatywnie reinterpretują jej zapisy – odczytują je jako atak na religię, uznając, że dokument ten przyczynia się do postrzegania jej jako przyczyny przemocy. Tego rodzaju interpretacje przysłaniają realne problemy, takie jak właśnie przemoc wobec kobiet. Są to niekiedy strategie świadome, służące ukazaniu polityków jako obrońców (Katarzyna Kasia). Rządzący nie znają prawa i nie wierzą specjalistom (Małgorzata Fuszara).
Aż 91% kobiet doświadcza jakiejś formy przemocy seksualnej, a aż 60% więcej niż raz. W 20% sprawcami są to obecni, a w 60% – byli partnerzy. Tylko 8% zdarzeń ma miejsce w przestrzeni publicznej (np. w ciemnej uliczce). Jedynie 8% gwałtów jest zgłaszanych na policję, a 60% spraw, już z tych zgłoszonych, jest… umarzanych. Panelistki, analizując przedstawione dane, zauważają, że przemoc seksualna ma charakter powszechny i ciągły – trwa od dzieciństwa aż do starości. Powstaje „szara strefa przemocy” – kobiety nie rozpoznają zachowań rodziny jako przemocowych (Magdalena Grabowska, Fundacja na rzecz Równości i Emancypacji STER, raport o przemocy seksualnej).
Dlaczego nie są one zgłaszane? Panelistki za główne powody uznają wyparcie zdarzenia, instytucjonalne lekceważenie, długi czas, który minął od gwałtu, obwinianie ofiary, stereotypy płciowe, poczucie winy. Brakuje też świadków przemocy (a większość jej przypadków ma miejsce w domu).
Renata Durda z Niebieskiej Linii podsumowuje pierwsze miesiące pandemii: zwiększyła się liczba połączeń do NL – do domu na czas izolacji wrócili przemocowi domownicy (np. zza granicy), ale i ofiary, które zostały zmuszone do powrotu; zwiększyła się też agresja osób zamkniętych ze sobą na małej przestrzeni domostwa. Policja zajęta była kwarantannami, schroniska wymagały oświadczeń o stanie zdrowia (utrudniony natychmiastowy dostęp do testów na COVID-19). Zawieszano sprawy rozwodowe. Zamknięto rynek mieszkaniowy.
Polscy politycy zachwalają raporty o zmniejszeniu liczby ataków na tle seksualnym. Jednakże to właśnie wzrost (sic!) liczby przypadków przemocy seksualnej świadczy o postępie w jej zwalczaniu. Wzrost oznacza bowiem zwiększenie widoczności tych problemów, spadek – niewidzialność sfery przemocy. Po raz kolejny, zdaniem panelistek, politycy nie potrafią interpretować badań statystycznych. Przemoc wobec kobiet wreszcie ma też wpływ na straty gospodarcze (raport Europejskiego Instytutu ds. Równości Kobiet i Mężczyzn).
Pandemia pozbawiła ofiary (nie tylko kobiety) dostępu do ochrony prawnej i instytucjonalnej. Tak jak w przypadku nierówności ekonomicznych – brakuje narzędzi prawnych. Panelistki postulują zmianę definicji gwałtu w kodeksie karnym i rozszerzenie edukacji seksualnej na szkoły. Do walki z przemocą zachęcają miejskie ruchy społeczne – lokalny monitoring na mniejszym obszarze może być skuteczniejszy.
Maja Staśko zwróciła uwagę na pandemiczne zmiany w kulturze seksualnej. Kobiety otworzyły się na nowe praktyki seksualne w izolacji – samodzielnie odkrywają swoją seksualność, nie podporządkowują swoich potrzeb seksualności męskiej, sprzeciwiają się „penisocentryzmowi”. Jednakże zwiększył się też poziom przemocy wirtualnej (udostępnianie niechcianych zdjęć, tzw. dick pics) i przemocy na ulicach – maseczka chroni tożsamość molestującego.

Feminizm i gospodarka a zmiany klimatyczne. „Fioletowy ład”

Zdaniem panelistek w sejmie brakuje debat na temat kryzysu klimatycznego. W obliczu obojętności władzy centralnej kwestia ta należy do samorządów i inicjatyw obywatelskich, które wprowadzają w życie ustalenia Europejskiego Zielonego Ładu (arbitralne cele – zerowy poziom emisji gazów cieplarnianych do 2050 r., netto neutralność klimatyczna, czysta energia i gospodarka o obiegu zamkniętym czy odbudowa ekosystemów). Wyraziły też poparcie dla ustawy „piątka dla zwierząt”.
„Fioletowa ekonomia” (połączenie feminizmu z ekologią) jest dzisiaj uznaną gałęzią ekonomii. Podważa ideę homo economicus, krytykuje nastawienie na maksymalną efektywność. Propaguje lokalność, kooperatywy i spółdzielnie (internalizacja kosztów), wynagrodzenie pracy kobiet (30% naszego PKB to ich praca nieodpłatna), redukcję konsumpcji. To swoista idea ekonomii behawioralnej – interdyscyplinarnej i skupionej na człowieku i jego emocjach.
Anna Pięta zauważa wyzysk kobiet w sektorze ubrań (nawet w Polsce – płaca 8zł/h w szwalniach). Przemysł modowy odpowiada za 20% zanieczyszczeń wód. Barwniki stosowane do farbowania ubrań są kancerogenne (wpływ na rozwój raka sutka). Firmy stosują greenwashing – pod przykrywką „zielonej ekonomii” i ekologii stosują szkodliwe praktyki. Należy wytworzyć nowy, niekonsumpcyjny i ekologiczny wzorzec wymagającego konsumenta.

Tęczowe rodziny

Dorota Bigorajska, matka lesbijka, omawia swoje zmagania z urzędnikami i polskim systemem. Osoby LGBT pozostające w związkach małżeńskich (zawartych za granicą) i posiadające dzieci napotykają wiele instytucjonalnych przeszkód (np. zmianę nazwiska). Panelistki krytykują binarny system, jaki dominuje w Polsce, w którym wszystko jest upłciowione i wyklucza istnienie osób transpłciowych czy niebinarnych, takich jak Margot ze Stop Bzdurom. Głęboko zakorzenione uprzedzenia i brak zrozumienia doprowadzają do dyskryminacji systemowej, którą może zmienić antydyskryminacyjne prawo. Sylwia Chutnik podsumowuje: „polityczna poprawność jest bardzo dobra, bo zmusza do myślenia” – o tym, jak do kogoś i o kimś mówimy.
Osobne debaty poświęcono organizacjom religijnym i przyszłości katolicyzmu w Polsce. Panelistki początków radykalizacji politycznej Kościoła Katolickiego w Polsce upatrują w latach 90. i w działalności Jana Pawła II. Strategia różnych organizacji, zdaniem uczestników dyskusji, polega na budowaniu politycznego, nie religijnego programu, a na celu ma zatrzymanie emancypacji różnych grup społecznych. Ponadto ideologizuje uznane teorie naukowe (np. gender studies). Zdaniem prof. Stanisława Obirka, stosują taktykę profanity – odwróciły się od charakterystycznego antyfeminizmu, połączyły z radykalną prawicą (jak Ordo Iuris), pozują na obrońców ludzi przed „wspólnym wrogiem”. Polityka strachu ma swoje korzenie w Watykanie (S. Obirek). Takie słowa jak gender, wykorzystywane przez grupy religijne, straszą ludzi „obcością”, wywołują lęk przed nieznanym – charakterystyczna strategia łączenia gender czy LGBT z pedofilią. Elżbieta Korolczuk przywołuje inne taktyki antygenderowców – ramę antykolonizatorską (oskarżanie Zachodu o próbę światopoglądowej „kolonizacji”) i antykonstrukcjonizm (ukazywanie świata jako prostego, czarno-białego, binarnego, a wszystko, co wychodzi poza tradycyjne wartości jest uznawane za destabilizujące i chaotyczne). S. Obirek nazywa radykalne ruchy religijne nurtami antyintelektualnymi, fideistycznymi i bezradnymi wobec ludzkiej seksualności. Aleksandra Klich-Siewiorek dzisiejszy Kościół nazywa Kościołem przemocy. Wśród wierzących, niedopasowanych do wymagań obecnych hierarchów Kościoła, panuje poczucie wykluczenia. Zrzeszają się w takich organizacjach jak np. Fundacja Wiara i Tęcza.

Polaryzacja postępującym zagrożeniem

Media stały się celem biznesowym polityków i działaczy; wykorzystują je, by wpływać na zachowania wyborców. Opinie stały się ważniejsze niż fakty, a polityka – elementem trwałej tożsamości. Pojawiają się problemy z demokratycznością i radykalizacją mediów. Powstają bańki informacyjne i fake newsy.
Pandemia rozproszyła uwagę mediów – w celu odciągnięcia uwagi od COVID-19 wzmożono praktyki populistyczne, emocjonalne. Prof. Magdalena Środa wymienia trzy podstawowe czynniki kształtujące obecne media: szybki i niepełny przekaz informacji zastąpił dyskusję popartą argumentami, opinie nieeksperckie przyćmiły te specjalistyczne, symetryzm (dopuszczający do głosu radykalne i przemocowe opinie) wyparł pluralizm. Brakuje opinii równościowych – „panowie zapraszają panów” (Małgorzata Seck). Następuje „mediatyzacja polityki i polityzacja mediów” (Ewa Lampart).

Pandemiczny zawrót głowy

XII Kongres Kobiet, który odbył się on-line, stał pod znakiem pandemii – poza rozpisanymi wyżej problemami, panelistki skupiły się także na technologicznym upośledzeniu szkół, spadku jakości nauczania, upadającym społeczeństwie obywatelskim. Brakowało mi osobnego panelu o edukacji seksualnej – wszak to jeden z najgłośniejszych i najbardziej wzbudzających kontrowersje tematów w debacie publicznej. Dyskutantki za istotne uznają włączenie do przestrzeni publicznej i aktywizację środowisk migracyjnych – mniejszości narodowych i etnicznych. Pojawiły się głosy o roli kobiet i ruchów feministycznych w sztuce – odzyskanie praw kobiet jako artystek (podmiotów reprezentujących), sprzeciw wobec ich stereotypowych wizerunków, uwrażliwienie na „herstorię” (Magdalena Kąkolewska). XII Kongres Kobiet podsumował doświadczenia kobiece (i nie tylko) w nowej rzeczywistości. Panele stały się polem dyskusji na wiele kontrowersyjnych tematów, a każda z nich zaowocowała wieloma pomysłami na to, jak rozwiązać owe kontrowersje – nie sposób opisać wszystkie w krótkim artykule. Wszystkie panele są dostępne i zarchiwizowane w mediach społecznościowych – między innymi w serwisie YouTube na kanale Kongresu Kobiet.

Badania:

Luka płac: Metodologia oceny luki płacowej oraz opracowanie narzędzia pozwalającego ocenić różnice w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn. (www.ibs.org.pl/research/metodologia-oceny-luki-placowej-oraz-opracowanie-narzedzia-pozwalajacego-ocenic-roznice-w-wynagrodzeniach-kobiet-i-mezczyzn/);

Aborcja: www.federa.org.pl;

Przemoc:

  1. Przełamać tabu. Raport o przemocy seksualnej. Dostępny w Internecie.
  2. www.eige.europa.eu/pl/in-brief;
    Ekologia feministyczna: Zielona i Fioletowa Ekonomia – spotkanie online z dr Ewą Rumińską-Zimny. (www.youtube.com/watch?v=FksxAsD45cw&ab_channel=ZieloneWiadomosci);
    Przemysł modowy:
  3. M. Rabij: Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo.
  4. Ekonsument. Kupuj odpowiedzialnie, raporty. (www.ekonsument.pl/p198_raporty.html).


    Tekst: Anita Głowacka

Post dodany: 13 października, 2020

Tagi dla tego posta:

aborcja   Anita Głowacka   gender   kobiety   Kongres Kobiet   przemoc   społeczeństwo  

Używając tej strony, zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na Twoim komputerze. Używamy ich, aby spersonalizować nasze usługi i poprawić Twoje doświadczenia.

Rozumiem, zamknij to okno