facebook

Wpisz wyszukiwaną frazę i zatwierdź, używając "ENTER"

Futurologia po polsku

Polacy lubią myśleć o sobie, że są narodem wybranym, więc ta książka może miło połechtać ich ego w tej kwestii.

Gdy Janek odzyskuje świadomość, odkrywa, że jest wleczony przez dwóch potężnych mężczyzn korytarzami piwnicznymi nieznanego budynku. Cierpi na amnezję – nie zna swojej tożsamości, nie pamięta, jak się tu znalazł ani dlaczego. W więziennym lochu nawiązuje kontakt z dwójką współosadzonych. Z biegiem czasu wracają do niego obrazy z przeszłości – czy są jednak prawdziwe? Co jest sennym koszmarem, co halucynacją sfiksowanego umysłu, a co rzeczywistością – choć tak nierzeczywistą?

Retelling  Biblii?
Chwilami nie potrafiłam wyzbyć się poczucia, że Lux Aeterna. Wieczne Światło Mike’a Wysocky`ego to swoisty przepełniony autorskimi pomysłami retelling wybranych fragmentów Biblii. Autor wplata w fabułę takie kwestie jak paruzja, stworzenie świata czy kwestia celowości cierpienia w kontekście spełnienia się proroctw. Nawet dobór imion nie wydaje się przypadkowy! Z drugiej strony poszłabym za daleko, gdybym powiedziała, że Wysocky wyprowadza zupełnie nową, pozakatolicką doktrynę religijną, która – zazębiając się z koncepcją wszechświata stworzonego i zarządzanego przez Istotę Wyższą – po przeniesieniu na grunt życia codziennego mogłaby łatwo zyskać wiernych zwolenników. Autorzy SF, którzy dotykają kwestii Boga czy Kościoła, zwykle zbierają cięgi. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość autorowi, że choć wkłada kij w mrowisko, robi to na tyle subtelnie i artystycznie, że nie da się odczytywać jego powieści w kategoriach herezji. To nie manifest ideologiczny ani nowa ewangelia, tylko intrygujący scenariusz przyszłych zdarzeń; literacki obraz świata, w którym wiara i technologia nie są antagonizmami. Poza tym – na litość boską, pamiętajmy, że science fiction rządzi się swoimi prawami!

Fikcja czy fakt?
Fabule Lux Aeterny. Wiecznego Światła smaczku dodają wszelkie aluzje do tych wydarzeń i postaci, które współcześnie elektryzują polską opinię publiczną – w końcu autor jest Polakiem, tą samą narodowością obdarza również swojego bohatera. Znajdziemy tu więc m.in. drobne odniesienie do katastrofy smoleńskiej oraz do losów przewodniczącego Rady Europejskiej, a nawet samej Unii i NATO – które to losy, swoją drogą, okazują się mieć silniej militarny charakter, niż mają obecnie. Wysocky z właściwą gatunkowi prognostyką uśmierca na kartach powieści kilku prominentnych polityków, miesza w układach geopolitycznych, przesuwa granice państw i powołuje nowe sojusze polityczno-wojskowe.

Ponadto w rzeczywistości wykreowanej przez autora kwestie religijne nie kłócą się z rozwiązaniami dostarczanymi naukowo. Choć umiejętności bohaterów stanowią odzwierciedlenie ich nadprzyrodzonej pozycji w hierarchii istot, to jednak aby je w pełni odblokować, muszą oni wspomagać się minimalnymi, nieuchwytnymi ludzkim okiem mikroprocesorami, określanymi mianem nanobotów. Fun fact: badania nad takowymi cząsteczkami właśnie trwają.

Po co ta językowa egzaltacja?
Jedyną kwestią, jaka działała mi na nerwy, była pewna natrętna maniera poetyzowania i uwznioślania niektórych opisów. Chociaż odrobina zabawy słowem i metaforyki nie szkodzi, a sama wręcz uwielbiam wyłapywać takie językowe smaczki, to jednak szastanie obrazowością i alegoriami najzwyczajniej w świecie zaburza wiarygodność przekazu – nikt bowiem nie użyłby pewnych zwrotów w życiu codziennym. Jak mówią: wszystko może być trucizną, kluczem jest dawka. Posiadając taką zdolność żonglowania słowem jak autor, łatwo jest przeholować.

***

Lux Aeterna to udany debiut. Mike Wysocky wykreował świat równoległy, który jest swoistą konwergencją faktów i fikcji, wiary i nauki, przeszłości i przyszłości. Gdybym miała użyć jednego słowa do opisu książki, powiedziałabym: świeża. Trochę mi przykro, że powieść ta przeszła bez większego echa. Może druga część trylogii wejdzie na czytelnicze salony z  przytupem?

 

Autorka tekstu: Dominika Gnacek

Post dodany: Marzec 20, 2017

Tagi dla tego posta:

Dominika Gnacek   książki   literatura   recenzja   science fiction  

Używając tej strony zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na Twoim komputerze. Używamy ich, aby spersonalizować nasze usługi i poprawić Twoje doświadczenia.

Rozumiem, zamknij to okno