facebook

Wpisz wyszukiwaną frazę i zatwierdź, używając "ENTER"

Dłonie na wagę złota

To godziny spędzone w skupieniu. To wielkie serce włożone w najmniejszy szczegół. To pasja odkrywana ciągle na nowo. To nauka cierpliwości. To rękodzieło.

Z roku na rok rośnie popyt na wyroby handmade. W dzisiejszych czasach rękodzieło jest bardzo cenione. Klienci wolą mieć autorskie i niepowtarzalne wyroby. Dlaczego tak jest?

Myślę, że społeczeństwo zaczęło częściej zwracać uwagę na to, jakie produkty wybierać, by posłużyły na lata. Bardziej doceniamy to, co powstaje w sposób samodzielny, jest tworzone z uśmiechem i z dbałością o szczegóły przez człowieka, a nie maszyny. Polacy coraz częściej poszukują przedmiotów unikalnych, które pozwolą im odróżnić się od tłumu ludzi ubranych w rzeczy z sieciówek czy noszących tanie dodatki. To właśnie artyści tworzący pojedyncze i funkcjonalne przedmioty mogą wyjść im naprzeciw i zaproponować coś, czego nie znajdzie się w pierwszym lepszym sklepie. Również moda na wszystko co ekologiczne sprawia, że chętnie nabywamy wyroby rzemieślników. Doceniamy wysiłek twórcy. I dobrze, w końcu powinniśmy wspierać polskie marki, a wybierając produkty handmade kroczymy właściwą ścieżką.

Czym jest rękodzieło?

To rzeczy o walorach artystycznych. To wyroby unikatowe, oryginalne, niepowtarzalne, nieprzemysłowe. Stworzone przy użyciu pracy rąk – nawet gdyby pod względem wzoru jedna rzecz byłaby podobna do drugiej, to w gruncie rzeczy identyczne być nie mogą – różnią się od siebie mniej lub bardziej.

Do niedawna rękodzieło kojarzyło się z chałupnictwem, robieniem czegoś z kiepskich materiałów, niskim kosztem. Nikt nie doceniał ciężkiej pracy, wieloletniego szlifowania własnego warsztatu ani oryginalności pomysłu. Sytuacja na szczęście zaczęła się zmieniać, kiedy handmade zyskiwał na popularności. I w ten właśnie sposób zaczęto postrzegać rękodzieło – jako produkty tworzone na zamówienie, dopasowane do klienta. Tym samym zdano sobie sprawę z tego, że taki wyrób wymaga większego nakładu pracy, precyzji i, rzecz jasna, kosztuje trochę więcej. Dodatkowo zastąpienie słowa rękodzieło angielskim handmade sprawiło, że tworzenie zaczęło brzmieć dumniej.

Dawno, dawno temu

Historia rękodzieła sięga dziejów pierwszych ludzi. Było to spowodowane potrzebą posiadania rzeczy codziennego użytku, takich jak narzędzia, garnki. Głównym napędem pierwotnych rzemieślników była chęć poprawy i wygoda życia – na potrzeby własne oraz swojego środowiska. W Polsce do najstarszych dziedzin należą – tkactwo, hafciarstwo i koronkarstwo, plecionkarstwo, malarstwo na szkle oraz kowalstwo.

To, co Polskie

Od 1949 roku w Polsce istniał związek rękodzieła – Cepelia (skrót nazwy Centrali Przemysłu Ludowego i Artystycznego), który prowadził placówki handlowe. Zajmowały się zbytem towarów wykonywanych przez polskich artystów ludowych. Wizja Cepelii była jasna – utrwalanie tożsamości kulturowej narodu, współtworzenie społeczeństwa socjalistycznego, organizowanie i rozwijanie rękodzieła ludowego i artystycznego. Po roku istnienia Cepelia zrzeszała 208 spółdzielni i 105 zakładów przemysłu artystycznego, które zatrudniały łącznie 28 tys. osób, a swoje produkty sprzedawała w 60 sklepach. Związek dotarł aż do Nowego Jorku, gdzie sklep oceniono jako najlepszy, a towar uznano za rewelacyjny. Cepelia przyczyniła się do utworzenia Biura Studiów i Projektów Przemysłu Zabawkarskiego, które jako jedno z pierwszych na świecie analizowało rolę zabawki w rozwoju dziecka, Czynnie uczestniczyła w Światowej Radzie Rękodzieła afiliowanej przy UNESCO. Organizowała też konkursy i przyznawała stypendia artystom ludowym. W 1990 roku rozpoczęto jej likwidację. Ale powstała za to fundacja, która działa do dzisiaj, a jej celem jest rozwijanie i propagowanie rękodzieła i przemysłu ludowego i artystycznego oraz samej sztuki. Dodatkowo fundacja organizuje konkursy, wspiera galerie sztuki oraz urządza wystawy czy pokazy.

Historia zatacza koło

Warto w tym momencie pochylić się nad bardzo ważną postacią, która powinna być znana wszystkim twórcom rękodzieła. Mowa o Williamie Morrisie. To angielski rysownik, malarz, architekt, projektant, poeta i pisarz. Ale przede wszystkim – artysta! Jego tkaniny zyskały ogromną popularność. Bazował głównie na gałązkach oraz kwiatach. Znany jest jako założyciel ruchu Arts and Crafts zrzeszającego twórców przeciwstawiających się mechanicznej, przemysłowej produkcji. Wywyższali rękodzieło ponad coraz to gorzej wykonane wytwory przemysłowe. Można uznać go za szaleńca, przecież w XIX wieku nowe technologie mogły zrewolucjonizować świat, a on wracał do korzeni. Dzisiaj to nic nadzwyczajnego.

Głosił nowe idee. Uważał, że rękodzielnik to artysta, który tworzy rzeczy prawdziwe, pełne historii. Miał nadzieję, że dojdzie do rezygnacji z maszyn, a nastąpi na stałe powrót rękodzieła. Cóż za cudowna wizja! Nade wszystko cenił sobie doskonałość, dbanie o detale, szczerość podczas produkcji. To właśnie dzięki niemu dzisiejsze rękodzieło wygląda tak, jak wygląda.

Współczesne rękodzieło

Ze względu na coraz to nowsze technologie, współczesny handmade zdecydowanie różni się od tego z przeszłości. Zasadniczą różnicą jest to, że teraz nie wykonujemy rzeczy z przymusu, a jedynie jako hobby czy spełnienie zainteresowania ze strony rynku. Jest to niewątpliwie popularna forma zarobku, a specjalizacji jest naprawdę dużo. Wyodrębnić możemy – szycie, szydełkowanie, haftowanie, ceramikę, biżuterię, tkanie np. makatek, rzeźbienie czy decoupage.

Made in China

Produkty wykonane w Polsce, z polskich materiałów, przez polskiego twórcę – same korzyści. Wielu młodych artystów decyduje się na taki biznes, chcąc dzielić się z innymi swoimi kreatywnymi wizjami. Wybierając produkty handmade, wiemy, przez kogo wykonany jest dany przedmiot. Kupujemy kawałek historii. A jest on długi i zawiły. Wiemy też, że wyroby posłużą nam przez lata. Dopracowane są do perfekcji. To już nie tanie produkty z Chin. Miejmy na uwadze, że rękodzieło tanie nie jest i tanie być nie powinno. Dzieło rąk jest niezwykle ważne i kosztowne, a dlaczego? Choćby dlatego, że w cenie mieszczą się umiejętności, czas pracy, wykorzystane materiały, prąd, pomysły, promocja, czynny udział w social mediach czy targach dla rękodzielników.

Biznes to biznes

Pasja i praca? Czy istnieje coś piękniejszego? Mówi się: „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia”. Handmade to biznes jak każdy inny. Może być dla nas przyjemnością, satysfakcją, może działać terapeutycznie – i tak również wpływa na mnie. Jednak zawsze jest jakieś „ale”. Decydując się na taki sposób zarobku musimy liczyć się z tym, że początki są trudne. Pierwsze skrzypce gra pomysł, który musi być nieszablonowy, przyciągać potencjalnych klientów. Równie ważna, jeśli nie niezbędna, jest znajomość marketingu, brandingu, social mediów. Bez tego ani rusz. Dobra promocja to klucz do sukcesu. Oprócz tego jest masę innych rzeczy, które trzeba dopiąć na ostatni guzik. Ale jeśli jesteśmy zmotywowani i ambitni, to nic nie stoi na przeszkodzie w realizacji planów. Każda firma rękodzielnicza to mała cegiełka. I cegiełka po cegiełce – zbudujemy nowy, lepszy świat.


Tekst: Emilia Nowak

Post dodany: 19 listopada, 2020

Tagi dla tego posta:

Emilia Nowak   handmade   hobby   praca   rękodzieło   sztuka  

Używając tej strony, zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na Twoim komputerze. Używamy ich, aby spersonalizować nasze usługi i poprawić Twoje doświadczenia.

Rozumiem, zamknij to okno