facebook

Wpisz wyszukiwaną frazę i zatwierdź, używając "ENTER"

Daję „w prawo”

Victor de Lima Baretto pisał: „Oto jest miłość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie”. W dzisiejszych czasach ta przypadkowość wydaje się nieco odmienna, podobnie jak wizja romantycznych uniesień i spontaniczności, która nie jest już taka prosta w realizacji.

Czy da się łatwo, szybko i bez wychodzenia z domu znaleźć partnera idealnego? Dawniej byłoby to niemożliwe, dziś na ratunek przychodzą aplikacje, które zmieniły nasz sposób nawiązywania, tworzenia, a nawet postrzegania relacji. Nasuwa się więc inne pytanie – jak randkować, żeby nie zwariować?

Pędzić samotnie

Bez wątpienia większość z nas żyje w błyskawicznym tempie. Stawiamy na edukację, pracę zawodową, liczne hobby. Nieustannie chcemy „więcej i mocniej”. Na relacje z najbliższymi najzwyczajniej w świecie nie starcza nam czasu, nie mówiąc już o poszukiwaniu potencjalnej drugiej połowy. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w Polsce mieszka około siedem milionów singli, a liczba ta ciągle wzrasta. Jak widać, grunt jest bardzo podatny, zatem prędzej czy później ktoś musiał wpaść na pomysł, aby zacząć szukać miłości jak nowej pary spodni w sklepie internetowym – szybko, bez wychodzenia z domu, za pomocą jednego kliknięcia brać to, co chce. Tak powstały aplikacje randkowe.

Gdzie się poznaliście?

Jak z samej nazwy wynika, aplikacje randkowe pozwalają nam poznawać nowych ludzi i umawiać się z nimi na wspólne wyjścia. Wachlarz możliwości jest dość szeroki. W naszym kraju, według rankingu „Gazety Wyborczej”, prym wiodą dwie: Badoo i Tinder. Ta wiadomość nikogo nie powinna zaskakiwać, gdyż w kuluarowych rozmowach na pytanie o miejsce zapoznania się pary coraz częściej zamiast knajpek, kierunków studiów, kół, klubów, przystanków czy ulic wymienia się nazwy aplikacji.

Zaczynamy

Rozpoczęcie przygody z jedną z najpopularniejszych aplikacji jest stosunkowo łatwe. Tworzymy swój profil, który opiera się w głównej mierze na ładnych zdjęciach oraz podstawowym opisie. Podajemy również swoją lokalizację i określamy preferencje odnośnie do płci, wieku czy odległości, jaka ma nas dzielić od przyszłej sympatii. Następnie aplikacja sama podsuwa nam propozycje. Widząc zdjęcia danego kandydata, oceniamy, czy on lub ona trafia w nasze gusta. Całość sprowadza się do przesunięcia  w odpowiednim kierunku: w prawo – na tak, w lewo – na nie. Jeśli dwie osoby spodobają się sobie nawzajem, mogą rozpocząć rozmowę na czacie.

Autoprezentacja

Jeśli myślicie, że stworzenie tego typu aplikacji to sposób na dobry biznes, to co powiecie na karierę samozwańczego eksperta od randek? Jak grzyby po deszczu wyrastają instruktarze, filmiki i poradniki doradzające, jakiego typu zdjęcia wstawić, żeby się podobać, jak spreparować opis, żeby wydawał się interesujący, zabawny i tajemniczy albo jak odpowiadać w wiadomościach prywatnych, aby podtrzymać zainteresowanie. Mówiąc krótko – co trzeba zrobić, by usidlić wymarzonego księcia bądź księżniczkę z bajki. Dywagacje i analizy nie mają końca. Tylko ile w tym prawdziwego siebie, a ile kreacji? Według prac profesor Nicole Ellison i jej współpracowników oraz doktor Janelle Ward autoprezentacja oraz dzielenie się informacjami o sobie to dwa istotne elementy tworzenia relacji. Zakłada się, że osoby szukające intymnego związku przeważnie przedstawiają swój wygląd w większym stopniu zgodnie z prawdą, a także częściej otwierają się przed potencjalnym partnerem. Doktor Marcin Moroń z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Śląskiego oraz psycholog Martyna Sobczyk zwracają też uwagę na różnicę ewolucyjnie ukształtowanych preferencji kobiet i mężczyzn w wyborze potencjalnego partnera. Płeć piękna zwykle pragnie panów dobrze sytuowanych, z perspektywami, przystojnych, wysokich, atletycznie zbudowanych i nieco starszych, którzy są stali w uczuciach, godni zaufania i lubią dzieci. Mężczyźni z kolei szukają pań młodych, pięknych, pełnych energii, wiernych, a także cnotliwych, na dodatek pragnących mieć potomstwo. Jakkolwiek powyższy obraz odnosi się do mechanizmów biologicznych, znajduje bardzo duże odzwierciedlenie w kreowaniu swojego wizerunku na portalach randkowych.

Warto czy nie?

Dawniej korzystanie z portalu randkowego uważano za coś nienormalnego, wręcz wstydliwego. Osobę mającą taki profil można było posądzić o nieumiejętność tworzenia standardowych relacji. A teraz? Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie założył konta na żadnej tego typu stronie.

Aplikacje randkowe mają dwie strony medalu. Mimo że poznawanie i umawianie się z ludźmi stało się szybsze i łatwiejsze, a zasięgiem obejmujemy też tych, których prawdopodobnie w innych okolicznościach nie byłoby nam dane spotkać, to wiele również tracimy. Opierając się tylko na czyimś wyglądzie, odrzucamy sporą liczbę potencjalnych sympatii, które przy tradycyjnym poznaniu się przekonałyby nas do siebie swoją osobowością, urokiem osobistym czy magicznym „tym czymś”. Nasze relacje stają się płytkie i nie trwają długo, bo przecież zawsze można znaleźć kogoś nowego, kogoś lepszego albo po prostu uciąć konwersację i zniknąć bez konsekwencji. Bycie atrakcyjnym, zbieranie tak zwanych „matchy” zawsze sprawia przyjemność, ale czy nie równie miły jest dreszczyk ekscytacji, niepewności co do uczuć drugiej osoby, szczególnie na początku relacji? Mając aplikację randkową, zazwyczaj przeskakujemy jakiś etap. Co więcej, sukces nigdy nie jest murowany. Musimy liczyć się też z tym, że większość z nas prezentuje się z jak najlepszej strony, niekoniecznie stuprocentowo odpowiadającej rzeczywistości.

Doktor Marcin Moroń wspomina, że gdy Eli Finkel, profesor psychologii społecznej z Uniwersytetu Północno-Zachodniego, został zapytany o znaczenie Tindera dla współczesnych związków romantycznych, wskazał na istotną zmianę. Choć serwisy i aplikacje randkowe nie przeobrażą szczęśliwych relacji, mogą znacząco wpłynąć na próg decyzji o wyjściu z nich. Chęć zaangażowania się w związek romantyczny jest powiązana z obniżeniem zainteresowania innymi potencjalnymi kontaktami, co może czynić nieuzasadnionymi obawy, że aplikacje randkowe wywołają wśród użytkowników lęk przed długotrwałymi więziami. Według doktora Moronia jest to zjawisko zarówno optymistyczne, gdyż broni trwałych, wieloletnich relacji, jak i stanowiące zagrożenie, ponieważ zawyża się próg oczekiwanej w nich wymiany nagród, poniżej którego opuszczenie związku jest bardziej prawdopodobne.

Konkluzja

Czy w takim razie randkowanie przez aplikacje jest gorsze? Nie da się tego obiektywnie ocenić – jest po prostu inne. Nowe technologie przychodzą nam z pomocą, oferując kolejne narzędzia do poznania partnera, jednak ważne jest, by zachować należyty balans; by Tinder, Badoo czy jeszcze inny portal stanowiły tylko jedną, a nie jedyną możliwość spotykania innych osób. Jak twierdzi doktor Moroń: – Czas pokaże, czy ich używanie na masową skalę zmieni mentalność w zakresie tworzenia relacji. Co budzi niepokój, to łatwość korzystania, szybkość i bezwysiłkowość, a także anonimowość. Ta „ciemna triada” jest odmienna od czynników sprzyjających dynamice budowania zaangażowanego związku, który wymaga czasu, cierpliwości, wyłączności i wysiłku. Czy zatem Tinder przesunie nas w stronę relacji nastawionych na krótki czas trwania i niskie zaangażowanie? Nie można tego wykluczyć.

Pamiętajmy o tym, że z reguły miłości nie da się zaplanować – zarówno tej, która rozpoczęła się od aplikacji, jak i tej zrodzonej podczas standardowego spotkania.


Źródła:

J. Ward: Swiping, Matching, Chatting: Self-Presentation and Self-Disclosure on Mobile Dating Apps. „Human IT”. Nr 13.2 (2016);

M. Moroń, M. Sobczyk: Biologiczne mechanizmy leżące u podstaw wyboru partnera seksualnego i związku partnerskiego;

N. Ellison,, R. Heino, J. Gibs: Managing Impressions Online: Self-Presentation Processes in the Online Dating Environment. „Journal of Computer-Mediated Communication”. Styczeń 2006.


Tekst: Oliwia Szymańska

Artykuł pochodzi z magazynu „Suplement” (styczeń/luty 2020).

Post dodany: 6 maja, 2020

Tagi dla tego posta:

cyberdating   OliwiaSzymańska   portalrandkowy   randka   tinder  

Używając tej strony, zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na Twoim komputerze. Używamy ich, aby spersonalizować nasze usługi i poprawić Twoje doświadczenia.

Rozumiem, zamknij to okno