facebook

Wpisz wyszukiwaną frazę i zatwierdź, używając "ENTER"

Cel: praca

Według Roberta Havighursta, eksperta od społecznego rozwoju człowieka, rozpoczęcie pracy zawodowej jest jednym z ważniejszych zadań, jakie stawia przed nami życie, abyśmy mogli wyjść z adolescencji i stać się pełnoprawnymi dorosłymi. Jednak ten, kto kiedykolwiek poszukiwał zatrudnienia, wie, że to zadanie niełatwe. Z pomocą przychodzą zatem targi Absolvent Talent Days, które w zeszłym tygodniu zawitały do Międzynarodowego Centrum Kongresowego.

Od wielu lat wśród młodzieży obserwuje się pewną obojętność wobec planowania własnej przyszłości. Obecne pokolenie coraz częściej przerywa naukę, nie podejmuje aktywności zawodowej i co gorsza – nie ma na siebie pomysłu. Dlatego zostało nazwane generacją NEET: neither in employment nor in education and training. Za tą etykietą kryje się strach przed nieznanym, przed porażką, przed odpowiedzialnością. Nic dziwnego – w końcu przejście z pozycji ucznia do pracownika jest próbą, która wiąże się ze zmianą dotychczasowego sposobu funkcjonowania. A zmiana zawsze wywołuje dyskomfort.
Ponieważ na kreatywności i zaangażowaniu młodych opierać się będzie gospodarka za kilka czy kilkadziesiąt lat, pracodawcy muszą zmierzyć się z nie lada wyzwaniem – pokazać, że nie ma się czego bać.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują
Stresujesz się rozmową kwalifikacyjną? Nie wiesz, o czym mówić ani jak się zachować? Powinieneś wybrać ten czy tamten krawat? A co, gdybyś mógł bez tej formalnej otoczki po prostu przyjść i wymienić parę zdań z potencjalnym szefem?
Absolvent Talent Days to największe targi pracy w Polsce skierowane do absolwentów i studentów. Przełamują stereotypy – nie znajdziesz na nich zrzędzącej sekretarki ani rekrutera czekającego na Twoje potknięcie. Przedstawiciele poszczególnych firm są tam dla Ciebie, nie Ty dla nich; zamiast zadawać pytania, czekają na Twoje. I zawsze uzyskasz odpowiedź.
Wybierając się na to wydarzenie, czułam lekki stres, przyznaję. Przed wyjściem z domu myślałam, czy nie ubrać czegoś bardziej eleganckiego. Po drodze sklejałam zlepki słów, od których mogłabym zacząć rozmowę. W środku MCK analizowałam każdy możliwy jej scenariusz.
Zupełnie niepotrzebnie. Bo jedyne, co mnie spotkało, to pozytywna energia i sympatia ze strony wystawców. Nierzadko inicjatywa kontaktu wychodziła właśnie od nich – podchodzili, zagadywali, opowiadali o tym, co wydawało im się ważne. A ważne nie były suche informacje, tylko realia funkcjonowania w danej firmie – jak wygląda przestrzeń biurowa, ile czasu poświęca się pracy, ile odpoczynkowi, czy przysługują szkolenia, kto je opłaca. Co więcej, wszystko to z perspektywy pracowników, którzy dopiero skończyli edukację i zostali wrzuceni w trybiki organizacji. Pracowników młodych, podobnych do nas.
A jeśli spodobała się komuś zarysowana perspektywa pracy, wystarczyło podać numer e-CV z opaski, jaką dostawało się przy wejściu, i już pracodawca miał nas w swojej bazie.
Jednak Absolvent Talent Days nie stoją jedynie spotkaniami. Targi tworzą także przestrzeń do rozwoju poprzez liczne warsztaty czy wykłady. Można było również skonsultować swoje CV lub zrobić do niego zdjęcie.

Jakieś efekty?
Do MCK wybrałam się z jednym konkretnym celem – znaleźć miejsce na odbycie praktyk. Powoli zaczyna się ten gorący okres, kiedy studenci nerwowo poszukują dla siebie punktu zaczepienia, więc i ja stwierdziłam, że czas się za takowym rozglądać. Pomocna wydawała się mapka, na której oznakowani zostali wszyscy wystawcy wraz z branżami, w jakich działają. Mnie interesował dział HR. Ku mojemu rozczarowaniu, wielokrotnie okazywało się, że organizacje, pomimo zaznaczonego tego obszaru, nie mogły nic zaproponować, bo ich działy personalne znajdowały się w innych województwach, czasem nawet na drugim końcu Polski. Powstaje pytanie – po co ta mapka?
Być może dla osób studiujących kierunki związane z finansami, IT czy inżynierią targi zakończyły się sukcesem – nie mnie osądzać. Osobiście jednak wyniosłam z nich niewiele (poza torbą gadżetów oczywiście). Z podobnymi opiniami spotkałam się wśród moich znajomych – jedni nie poszli na nie w ogóle, bo brakowało firm z ich sektorów, pozostali wychodzili zawiedzeni.
Moja konkluzja brzmi następująco: Absolvent Talent Days to pomysł fajny, głównie ze względu na możliwość rozmowy z pracodawcami w luźnej, niezobowiązującej atmosferze oraz organizację warsztatów czy indywidualnych porad. Pomysł, który mimo wszystko można dalej rozwijać poprzez otwarcie się na inne profesje. Biorąc pod uwagę, że targi te w Katowicach odbywały się dopiero czwarty raz, patrzę z nadzieją na ich dalszą przyszłość.


Tekst: Katarzyna Smutek

Post dodany: 5 kwietnia, 2019

Tagi dla tego posta:

Absolvent Talent Days   Katarzyna Smutek   Katowice   praca   praktyki   Rozwój   student   studia  

Używając tej strony, zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na Twoim komputerze. Używamy ich, aby spersonalizować nasze usługi i poprawić Twoje doświadczenia.

Rozumiem, zamknij to okno